|
 Węgorzewski Klub Kibica Kolejny punkt na swoje konto zapisali seniorzy III-ligowej Vęgorii, którzy na własnym boisku zremisowali z Pogonią Łapy.
Sympatycy węgorzewskiego klubu przed meczem prognozowali zwycięstwo swoich ulubieńców. Drużyna z Łap, która cudem ( brak licencji dla ŁKS Łomża) utrzymała się w gronie trzecioligowców do potentatów nie należy i każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy potraktowany miał być jak porażka.
Od początku spotkania przeważali Trójkolorowi. Efektem takiej gry była bramka zdobyta w 11 minucie przez niezawodnego Mariusza Machniaka. Popularny „Mario” tuż przed polem karnym gości okiwał jednego z obrońców, przełożył piłkę na prawą nogę i uderzeniem w długi róg nie dał szans bramkarzowi Pogoni. Wynik remisowy utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron pomału do głosu zaczęli dochodzić goście, którzy dwanaście minut po przerwie zdobyli wyrównującą bramkę. Nadzieje naszym dał w 74 minucie Mariusz Machniak, który bezbłędnie wykorzystał znakomite podanie od 16-letniego Dominika Kuna i po raz drugi pokonał golkipera Pogoni. Od tego momentu Cywilno-wojskowi zaczęli popełniać dużo błędów, a największym było cofnięcie się do obrony.
- Sami sobie jesteśmy winni – ocenił grę swoich piłkarzy trener Mariusz Niedziółka – W ostatnim kwadransie cofnęliśmy się na własną połowę, przez co „zaprosiliśmy” do gry przeciwnika, a ci strzelili nam gola i zremisowali.
Należy dodać, że remis dla gospodarzy uratował bramkarz Sebastian „Seba” Wojtowicz, który w końcówce meczu obronił kilka niezwykle groźnych strzałów.
Kolejnym przeciwnikiem Vęgorii będzie w meczu wyjazdowym Huragan Morąg, a na własnym boisku nasi zaprezentują się w środę, 26 sierpnia w spotkaniu z jednym z faworytów ligi – Concordią Elbląg. Początek meczu, godz. 17.00.
ABC meczu CWKS Vęgoria – Pogoń Łapy 2:2 (1:0) Bramki: 1:0 (11 min. M. Machniak), 1:1 (58 min. Hryniuk), 2:1 (74 min. M. Machniak), 2:2 (89 min. Markowski) Skład Vęgorii: Wojtowicz – Biaduń, Sadłos, Mróz, Wołowik –Maliszewski (59 Kodeniec), Łokietek, Koleśnik (69 Chadryś), Kun – Jurczak (69 Warnieło), M. Machniak
 Dominik Kun (przy piłce) asystował przy drugim golu  Daniel Maliszewski nie gra ostatnio zbyt dobrze |